|
Słowa tylko dla mnie... Dzieje... Bywam Słowem |
|
| Absurd absurdu
Co mam na swoje wytłumaczenie? Hmm... Jeden biegun to trauma, a drugi... lenistwo. Mój szanowny Promotor nr 1 nie należał do ludzi sympatycznych. Dowiedziałam się od niego, że jestem upośledzoną kretynką. Dosłownie. Co seminarium, to stosowny epitet, z czego najłagodniejszy brzmiał "Kto takie idiotyzmy wypisuje?!" - oczywiście odnośnie mojej mgrki. Madź nie wytrzymał psychicznie i nawiał od tego pana. Problem był nie mały, bo człowiek ten budził grozę także u innych wykładowców, nawet tych, których określa się mianem "morda jak koparka". Ale przy pomocy życzliwych ludzi, zostałam przygarnięta przez wspaniałego i życzliwego Promotora nr 2. Potem też łatwo nie było. Głowa bolała mnie za każdym razem jak siadałam do pisania. Nawet Tramal mi nie pomagał. Ponoć z mobbingu człowiek leczy się jakieś 2-3 lata. Teraz została tylko niechęć i zwykłe ludzkie lenistwo. Czyli wstyd.
Kasa ucieka z portfela i z konta. Ale w walce z globalnym kryzysem wspieram handel. Kupiłam sobie buty. Czarne na szpilce i na platformie. Cudooo. A jakie mam w nich nogi długie! Buty uszczęśliwiają. Buty cieszą. Buty nadają sens życiu. Zaraz po Sławku, kotach i torebkach, to kolejna miłość mojego życia. Absurd.
Eh... co ja bym dała za prawdziwego papierosa, a nie to elektroniczne gówno...
Rien, nie dogadałyśmy się w sprawie spotkania. Ale nic straconego. Często bywam w Świeradowie. Albo daj znać znać jak będziesz we Wro, to gdzieś wyskoczymy ;)
Old_friend'a zapraszam na pogaduchy na fejsie ;)
Ailene 2012-04-06 04:43:27 skomentuj (0) Pif - paf Spokój. Przygnębienie. Otępienie. Postrzelałam trochę. Zadziwiające. Zawsze gdy wyobrażam sobie twarze ludzi, którzy zadają mi ból, trafiam. Płytka rozsypuje się w pył. Srebrzyste odłamki osypują się śniegiem na trawę. I napływa jakiś taki spokój. Jestem ja, moja wiatrówka i cel. Tylko my. Świat przestaje istnieć, czas przestaje płynąć. Znikają uczucia i myśli. Znika rzeczywistość. Odrobina dumy z siebie - znów zwiększam odległość. Już będzie z 12-13 m. I dalej trafiam. Tylko oczy mi wysiadają. Trza by się do lekarza wybrać. Egzamin z łaciny odfajkowany. Szkoda mi trochę. Nauka tego języka satysfakcjonuje. Tym bardziej żal, że wiem że juz do niego nie wrócę. Jestem w szczytowym punkcie swoich umięjętności. Nie będe miała czasu wrócić do tego i wiedza ta przepadnie. Będzie ulatniać się z każdnym dniem. Szkoda. Rozwaliłam dzisiaj śmietnik na dominikańskim. Musnęłam go torbą i odpadła przednia klapa. Zamknąć się już nie chciała to ulotniłam się dyskretnie :) Bez ładu i składu ta notka. Chyba trzeba się spać położyć. Ailene 2011-06-21 22:21:55 skomentuj (1) .... Właśnie kończę paczkę papierosów, którą kupiłam o 14.00. Znowu 43 kilo na wadze. We krwi afobam i podwójna dawka propranololu. Jest mi dzisiaj tak bardzo, bardzo źle. Tak bardzo chciałabym usłyszeć od Ciebie na dobranoc Kocham Cię. Ailene 2011-06-20 23:06:52 skomentuj (0) ... I nagle pojawia się ten moment, kiedy wszystko rozpada się w kawałeczki. Kiedy życie i plany rozsypują się jak domek z kart. A strzał w potylice dostajesz od własnej rodziny i przyjaciół. Wiesz co wtedy nie zawodzi? Sznurek i tabletki. Ailene 2011-06-14 21:29:10 skomentuj (0) |